Hodowle Szczegóły

Aroniowa Dolina FCI

Certyfikowana hodowla

Aroniowa Dolina FCI

Od kilku lat mieszkamy z kotami. Do naszych obecnych kotów Czarka i Głodka jesteśmy bardzo przywiązani a kocią pasją zaraziliśmy kilku sąsiadów…

Mąż zawsze marzył o posiadaniu psa. Najpierw mieszkaliśmy w bloku, więc dla takiego zwierzaka to męczarnia (koty łatwiej znoszą pobyt w betonowej klatce). Od czasu, gdy przenieśliśmy się do wybudowanego przez nas domu, marzenia o psie powróciły…choć z dużymi oporami ze strony żony – zapalonej ogrodniczki, posiadaczki wypielęgnowanego kwiatowo-warzywno-rekreacyjnego ogrodu.

Za sprawą naszego syna, (który uparł się po I Komunii, że chce psa… a mąż – taternik zakochany w górach i owczarkach podhalańskich – tylko takiego psa) postanowiliśmy ostatecznie, że zamieszka z nami PODHALAN. Byliśmy „zieloni” a zróżnicowanie ofert na rynku olbrzymie. Oczywiście to, co przede wszystkim je wyróżniało, to ceny od niskich po, wydawałoby się na pierwszy rzut oka, niezwykle wysokich. I tu padło po raz pierwszy pytanie – czy pies musi mieć rodowód? Czy rodowód to tylko papierek? Czy oferty tanie (przeważnie z dopiskiem "oddam za zwrot kosztów utrzymania", „rasowy bez rodowodu” itp.) to oferty okazyjne? Czy jeżeli już rodowód, to musi być wystawiony przez jakąś renomowaną organizację? Czy to wszystko ma znaczenie? Po długich rozmyślaniach i wielu debatach w rodzinnym gronie oraz po zapoznaniu się z wieloma opiniami w Internecie, wiedzieliśmy, że nasz wybór może być tylko jeden. Jeżeli zdecydowaliśmy się na zakup psa konkretnej rasy, to chcemy mieć gwarancję, że nabędziemy zdrowe i szczęśliwe szczenię, odpowiednio socjalizowane z człowiekiem, pochodzące od rodziców zgodnych wyglądem i charakterem z tą konkretną rasą. Rodowód narzuca bowiem na hodowcę określone wymogi, które są dobre zarówno dla psich matek jak i ich szczeniąt. I ten argument chyba był dla nas najbardziej przekonujący, gdyż nagle zdaliśmy sobie sprawę, jak wiele jest „hodowli” gdzie pies jest tylko towarem, a to, co się liczy, to jedynie zysk. Rodowód stał się więc dla nas również gwarantem, że nie wspieramy pseudohodowców, dla których każdy sposób na zarobek jest dobry, bez względu na cierpienie zwierząt.

Dlatego też postanowiliśmy kupić rasową suczkę z metryką Związku Kynologicznego w Polsce (ZKwP) - jako jedyna organizacja kynologiczna w Polsce jest od 1938 r. członkiem Międzynarodowej Organizacji Kynologicznej (FCI) powołanej w 1911 r. i zrzeszającej 90 krajów z 5 kontynentów. Do dziś zdążyliśmy się już wielokrotnie przekonać, że w rodowodzie nie chodziło tylko o papierek, a o zdrowie i przynależność do konkretnej rasy. Jednocześnie mamy świadomość, że nasz kudłaty członek rodziny, od początku swoich dni, miał szczęśliwe dzieciństwo, dzięki czemu ani ona, ani my nie mamy problemów z powodu błędów popełnionych przez pseudohodowcę.

I tak pojawiła się w naszej rodzinie Bystra. Suczka zamieszkała z nami, gdy miała 2 miesiące i z miejsca podbiła serca wszystkich domowników łącznie z jednym kotem (drugi zachowuje daleko posuniętą rezerwę) i (wspaniałymi!) sąsiadami. Swojego wyboru nie żałujemy, ma zrównoważony charakter, jest bardzo rodzinna i kocha dzieci.

Całą rodziną wyjeżdżamy z Bystrą na wycieczki oraz uczestniczymy w wystawach. Bystra jest pełnoprawnym członkiem rodziny, dzieci (mamy syna i córkę) ją uwielbiają (w sposób pragmatyczny, bowiem na spacery chodzimy głównie my a nie one .

Dzięki Bystrej ogrodzenie od strony drogi jest dobrze pilnowane, co wpłynęło na wyginięcie kilku gatunków kwiatów, ale jest to znikomy koszt w porównaniu z pełną wiedzą suni kto przejeżdża drogą... pozostała część ogrodu nie ma znaczących oznak „użytkowania” (choć zdarzyło się Bystrej jesienią przekopać pusty warzywnik). Po drugiej cieczce temperament Bystrej się znacznie uspokoił - zazwyczaj leży spokojnie na ganku, chyba, że coś ją zaniepokoi, wtedy natychmiast znajduje się przy ogrodzeniu i stara się „zapobiec niebezpieczeństwu” .

Nasza fascynacja tą rasą systematycznie rośnie. Bystra na każdej wystawie jest doskonała, już jako junior była: Zwycięzcą Młodzieży, Najlepszym Juniorem, Zwycięzcą Rasy na Międzynarodowej Wystawie Psów Rasowych, która się odbywała w lipcu 2017 w Starej Miłosnej. Na wystawach spotykamy się z innymi hodowcami wymieniając się doświadczeniem i rozszerzając wiedzę pomocną w hodowli tych pięknych psów, aczkolwiek wystawy są dla nas miłym dodatkiem a nie celem samym w sobie.

Obecnie mieszkamy w Warszawie w tzw. Zielonej Białołęce (bociany, łosie, sarny i inne zwierzęta albo tu mieszkają albo nas odwiedzają), w niewielkim domku na działce o pow. ok. 1600 m2 z rybkami, dwoma kotami, Bystrą, ptakami tudzież innymi zwierzętami. Zauroczeni bardzo pozytywnymi cechami charakteru POLSKIEGO OWCZARKA PODHALAŃSKIEGO postanowiliśmy założyć niewielką domową hodowlę podhalanów pod nazwą ARONIOWA DOLINA. Nasza hodowla jest zarejestrowana w Związku Kynologicznym w Polsce. Tak zaczęła się przygoda naszej rodziny z tą piękną rasą.

Serdecznie zapraszamy Państwa do zapoznania się z naszą hodowlą.

Aroniowa Dolina FCI

Dorota Pogorzelska-Budek

Aroniowa 10
03-289 Warszawa
Polska
  Zobacz na mapie

608 292 931

dpogorzelska@o2.pl

https://www.aroniowadolina.pl/

Polub nas na Facebook’u

Posiadane psy